Obserwatorzy

wtorek, 13 grudnia 2011

Mały świąteczny miksik :)

Koniec roku (i początek zresztą też) w księgowości to kiepski czas ;).
Praca wysysa ze mnie sporo, dlatego nie zawsze są siły i pomysły na zrobienie czegoś "dla siebie" :). Powstało kilka rzeczy, ale nie wszystkie jeszcze obfocone. Dlatego dzisiaj będzie tylko choinka makaronowa i świeczka:



A na zdjęcia czekają stroiki i kilka kartek ;).

Miłego czasu przedświątecznego, niewielu kolejek i wielu pomysłów na prezenty życzę :))).

niedziela, 4 grudnia 2011

Zmagań ze scrapbookingiem cz. II

Dzisiaj już moje wariacje na temat kartek świątecznych :). Są prościutkie, ale dopiero zaczynam, także proszę o wyrozumiałość :).






I jeszcze kartka robiona na warsztatach:

A to już moja wersja kartki kaskadowej :)))

sobota, 26 listopada 2011

Uwaga! Wywołują uśmiech! ;)

Dzisiaj będzie mało pisania ;).
Podkładki zrobiłam jakiś czas temu dzięki koleżance z realnego świata, która podrzuciła mi takie wypasione serwetki :D. Chyba u każdego ten motyw wywołuje uśmiech (jeśli nie wywołał- zgłaszajcie się ;))).

I oto co z nich wyszło :D:

sobota, 19 listopada 2011

Biżuteryjnie :)

Dzisiaj kilka świecidełek ;). I na tapecie kryształy Swarovskiego :).

1. Kolczyki w kształcie BAROQUE w kolorze RUBY. Wielkość kamienia w kolczykach 16 mm (cala długość kolczyków ok. 6,5cm), wielkość zawieszki 22 mm (całość ok. 3cm).

2. Kształt- GALACTIC, kolor- PERIDOT. Wielkość kryształków- ok. 16 mm (długość kolczyka ok. 4cm, dł.zawieszki ok. 3cm).

3. Kształt- BAROQUE, kolor RUBY AB. Wielkość kryształów 16mm (dł. kolczyków ok.5cm)

4. Kształt DE-ART, kolor AMETYST. Wielkość kryształu- 16mm (dł. kolczyków ok.3cm)



5. Kształt kryształów OCTAGON, w dwóch kolorach: CRYSTAL i PERIDOT. Wielkość kryształków 12mm (dł. kolczyków ok. 7,5cm)

6. Kształt- WING, kolor RED MAGMA. Wielkość kryształów 22mm (dł. kolczyków ok. 3cm)



7. Kształt- BAROQUE, kolor VITRAIL M. Wielkość kryształów 16mm (dł. kolczyków ok 6cm)

8. Kształt AVANT-GRADE, kolor EMWRALD. Wielkość kryształu 20mm (dł. kolczyków ok. 3,5cm)

9. Kształt BAROQUE, kolor OLIVINE. Wielkość kryształu 22mm (dł. kolczyków ok. 3,5cm)


(a te wszystkie kolczyki dzisiaj to tak po prośbie zostały umieszczone ;))

środa, 16 listopada 2011

Pierwsze zmagania ze scrapbookiem cz. 1

Technika scrapbooku spodobała mi się już dawno. Ale wtedy nie miałam odwagi zacząć. Odwaga nadeszła, jak w domu kultury pojawiły się warsztaty. I tak wsiąkłam... ;)
I dzisiaj wkleję zdjęcia kartek, które robiłam na warsztatach- tam było łatwiej, bo wszystkie materiały były, trzeba było to jakoś połączyć ;). Więc dzisiaj nie będzie tak źle :P. Gorzej będzie następnym razem, gdy pokażę Wam "swoje" kartki- swoje, czyli takie, które robiłam sama od początku do końca :D.
Koniec gadania- czas na zdjęcia ;))).







(przepraszam za kiepskie zdjęcia, ale robione były na szybko w domu kultury ;))

Pozdrawiam :).
Monika

poniedziałek, 14 listopada 2011

Wracam skruszona :)

Tyle się u mnie działo, że nie miałam kiedy spokojnie usiąść i coś nabazgrać. Dopiero niedawno znowu zaczęłam "tworzyć". I skoro już tak powoli się rozkręcam to wypada odświeżyć bloga :).

Zaczęłam próbować swoich sił ze scrapbookingiem. Chodzę nawet na zajęcie do domu kultury i powoli się uczę :). Próbuję też filcować, różnie mi to wychodzi :P. Ale dzisiaj nie o tym ;).

Na dobry początek oznajmiam, że przez ten czas co mnie nie było zmieniłam stan cywilny i od ponad 3 miesięcy jestem szczęśliwą mężatką :))). I ślub, i wesele organizowałam sama (czasami z pomocą osób trzecich), wiele rzeczy z tym związanych też wyszły spod mojej ręki- zaproszenia, podziękowania dla gości, cały wystrój sali. I kurczę muszę przyznać, że mi tego brakuje i z chęcią bym komuś zorganizowała wesele (ale ten ktoś sponsoruje, bo mnie moje prawie zrujnowało :P). I dzisiaj pokażę właśnie te podziękowania, które dawaliśmy gościom- mała świeczka z aniołkiem obwiązana tasiemkami w "naszych" kolorach :)




I to tak na zachętę- głównie dla mnie, żebym w końcu znalazła tę chwilę- i żeby coś popisać, i żeby trochę poczytać co u was ciekawego się tworzy :).


Pozdrawiam serdecznie.
Monika

czwartek, 7 lipca 2011

Pierwszy świecznik ;)


Heloł :D.
A ja znowu po dłuższej nieobecności. I z zaległościami. Niestety z czasem dobrze nie jest- praca dodatkowa skończona, ale rozpoczęło się wielkie odliczanie ;). Już tylko miesiąc został do ślubu- a ja jeszcze tylu rzeczy nie mam ;). I wszystko jest podporządkowane temu, żeby jakoś to ogarnąć i nie zwariować :). Na razie mi się udaje, bo stresu jeszcze nie czuję :).

A dzisiaj przedstawiam swój świecznik- zrobiony już z miesiąc temu, ale cały czas czeka na ostateczne lakierowanie (polakierowalam go chyba tylko ze dwa razy dopiero).
Ale pokazuję już, bo z moim teraźniejszym tempem, to pokazałabym go w pełnej gotowości gdzieś we wrześniu :D.

Dobra- dosyć gadania- czas na zdjęcia ;).






środa, 22 czerwca 2011

Wracam po chorobie...

Powoli wracam do życia po chorobie- na początku zeszłego tygodnia zaatakowała mnie angina. A anginy nie miałam dobre z 15 lat! Ale już przechodzi, nawet gorączka zanikła. Teraz tylko nastrój jeszcze szwankuje, ale mam nadzieję, że po jutrzejszym dniu (w którym nie mam zamiaru myśleć ani o pracy, ani o rzeczach do zrobienia) wyjdę na prostą i mój optymizm powróci :))).

A dzisiaj pokażę Wam w końcu dwie skrzyneczki, które już jakiś czas u mnie leżą, już polakierowane i mają w najbliższych dniach iść do klientów :).

Skrzyneczka pierwsza- w kwiaty, wiem, że jej przeznaczeniem jest obdarowanie imieninowe koleżanki mojej klientki ;).






I druga skrzyneczka, nieco mniejsza bo i przeznaczona dla jakiejś Małej Istoty na jej małe skarby ;).







A na sam koniec to chcę Was wszystkie przeprosić, że nie odwiedzam Waszych blogów tak często jakbym chciała :). I nawet poprawy obiecać nie mogę, bo nie wiem czy dam radę się poprawić... ;)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :))).

sobota, 28 maja 2011

Różana skrzyneczka :)


Nie mogę się doczekać lipca. A to dlatego, że skończę już tę pracę dodatkową i będę miała nieco więcej wolnego czasu. Ale tylko nieco- bo wtedy zaczyna się okres intensywnych przygotowań do ślubu (a raczej już uszczegółowienie wszystkiego i parę innych rzeczy, których wcześniej nie da się załatwić...)
Tyle rzeczy chciałabym zrobić, tyle mam pomysłów w głowie, a zrealizować nie mam kiedy :///. Dlatego tak rzadko coś Wam pokazuję, choć mam trochę rzeczy rozpoczętych.

Dzisiaj pokażę Wam różano- różową skrzyneczkę ;). Jakoś mnie chwyciło na róż, choć tego koloru nie lubię ;))).
Skrzyneczka ma delikatne spękania, choć- teraz to już wiem- zrobiłam za jasne tło i nie są one tak widoczne. Na końcowy efekt muszę jeszcze poczekać, bo szukam lakieru do craka dwuskładnikowego i też nie mam kiedy się głębiej wczytać ;).

Koniec gadania przechodzę do zdjęć:








poniedziałek, 16 maja 2011

Moja pierwsza butelka ;)

Oto wklejam Wam moją pierwszą i długo oczekiwaną butelkę w dekupażu ;). Długo wyczekiwana, bo nie miałam jej kiedy dokończyć ;). Ciągle coś się dzieje, wszystko na wariackich papierach, jedna praca, druga praca i w domu mnie nie ma od 6.30 do 19.30. A jak wracam to najchętniej bym się położyła i nic nie robiła :P.

Butelka jest w lawendzie i w pięknych fioletach ;). I to chyba najlepsze i najbardziej dopieszczone dzieło (choć nie idealne- i proszę się nie bać krytykować;)).










A w kolejce nadal czekają dwie skrzyneczki- jedna "dzieciowa" z misiami, druga różowa z różami.

A tak w ogóle to może mi polecicie jakiś lakier, który się nadaje do dwuskładnikowego craku (mam z perfetto)??? Muszę jakiś kupić, bo crak już na skrzynce i nie mam czym wykończyć :(.

czwartek, 5 maja 2011

Jeszcze świątecznie- jajecznie ;)


Naprawdę doba powinna być dłuższa... Bawić dekupażem nie mam zbytnio czasu (czasami niedziele ma wolne). I bardzo mało robię :(((. I czasu też brak na przyłożenie się do zdjęć... Nie mam tez kiedy paść na blogi na dłużej, tylko siądę na chwilę, poczytam co u Was i nawet nie mam jak od0isywać. Bo jakbym miała odpisać jednej osobie to i chciałabym reszcie, a czas umyka i umyka... Dlatego przepraszam wszystkich!!!

I w związku z tym, że mnie długo nie było nadrabiam zaległości i wkleję Wam kilka zdjęć jajek drewnianych. Zdjęcia się z różnych stron, ogólnie zrobiłam 3 jajka i trzeba to sobie wszystko jakoś poskładać w całość :P. Ale tu większość osób (jeśli nie wszystkie) wyobraźnię mają, więc będzie dobrze ;))).

















(poza tym ostatnio coś mi się wydaje, że robię coraz gorsze zdjęcia... Nie wiem czy to wina braku czasu, stracenia tych minimalnych umiejętności czy może aparatu (bo zmieniałam). Ale cholerka nie podobają mi się :(.)

sobota, 16 kwietnia 2011

Świeczuszki


Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu. Odkąd załapałam prace dodatkową (która będzie się ciągnąć przez 2 miesiące jeszcze) to w tygodniu wychodzę o 6.30 do pracy, po pracy biegnę na tą dodatkową, do domu wracam ok. 19, w soboty pracuję. I jak wracam to padam na ryjek i marzę o kąpieli i łóżku.

A tu posprzątać trzeba (a raczej nieco ogarnąć), nadrobić zaległości rodzinne. Zaczynam roznosić zaproszenia na ślub, więc i na to muszę jakoś czas znaleźć...

Na szczęście niedziele mam (przeważnie) wolne. I w niedzielę trzeba nadrobić zaległości w:
- czytaniu- dawno już zaczęłam czytać "Miłość po polsku" Gretkowskiej i nie daję rady dokończyć. Chyba jutro musi nadejść ten czas ;)
- internecie: blogi- nie udaje mi się Was poczytac dokładniej- za co niniejszym przepraszam, a na Forum Kobiet moderatorka powinna wpadać częśniej ;)
- dekupażu- drewniane jajka mają tylko trawkę namalowaną, 2 świeczki czekają na zrobienie czegoś wielkanocnego, butelka czeka na lakier, 2 skrzynki na pomalowanie, zrobienie pęknięć i lakier (a wlaśnie jaki lakier kupić pod crackle dwuskładnikowe?).


A teraz przedstawiam rezultaty ostatnich dwóch niedziel (przynajmniej świeczki dokańczam, bo resztę robię "po trochu" ;)):

Pierwsza świeczka:


Druga:


I trzecia- jak dla mnie wygląda na bożonarodzeniową, ale tak chciała klientka, a wiadomo, że klient nasz pan ;)))