Obserwatorzy

czwartek, 5 maja 2011

Jeszcze świątecznie- jajecznie ;)


Naprawdę doba powinna być dłuższa... Bawić dekupażem nie mam zbytnio czasu (czasami niedziele ma wolne). I bardzo mało robię :(((. I czasu też brak na przyłożenie się do zdjęć... Nie mam tez kiedy paść na blogi na dłużej, tylko siądę na chwilę, poczytam co u Was i nawet nie mam jak od0isywać. Bo jakbym miała odpisać jednej osobie to i chciałabym reszcie, a czas umyka i umyka... Dlatego przepraszam wszystkich!!!

I w związku z tym, że mnie długo nie było nadrabiam zaległości i wkleję Wam kilka zdjęć jajek drewnianych. Zdjęcia się z różnych stron, ogólnie zrobiłam 3 jajka i trzeba to sobie wszystko jakoś poskładać w całość :P. Ale tu większość osób (jeśli nie wszystkie) wyobraźnię mają, więc będzie dobrze ;))).

















(poza tym ostatnio coś mi się wydaje, że robię coraz gorsze zdjęcia... Nie wiem czy to wina braku czasu, stracenia tych minimalnych umiejętności czy może aparatu (bo zmieniałam). Ale cholerka nie podobają mi się :(.)

sobota, 16 kwietnia 2011

Świeczuszki


Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu. Odkąd załapałam prace dodatkową (która będzie się ciągnąć przez 2 miesiące jeszcze) to w tygodniu wychodzę o 6.30 do pracy, po pracy biegnę na tą dodatkową, do domu wracam ok. 19, w soboty pracuję. I jak wracam to padam na ryjek i marzę o kąpieli i łóżku.

A tu posprzątać trzeba (a raczej nieco ogarnąć), nadrobić zaległości rodzinne. Zaczynam roznosić zaproszenia na ślub, więc i na to muszę jakoś czas znaleźć...

Na szczęście niedziele mam (przeważnie) wolne. I w niedzielę trzeba nadrobić zaległości w:
- czytaniu- dawno już zaczęłam czytać "Miłość po polsku" Gretkowskiej i nie daję rady dokończyć. Chyba jutro musi nadejść ten czas ;)
- internecie: blogi- nie udaje mi się Was poczytac dokładniej- za co niniejszym przepraszam, a na Forum Kobiet moderatorka powinna wpadać częśniej ;)
- dekupażu- drewniane jajka mają tylko trawkę namalowaną, 2 świeczki czekają na zrobienie czegoś wielkanocnego, butelka czeka na lakier, 2 skrzynki na pomalowanie, zrobienie pęknięć i lakier (a wlaśnie jaki lakier kupić pod crackle dwuskładnikowe?).


A teraz przedstawiam rezultaty ostatnich dwóch niedziel (przynajmniej świeczki dokańczam, bo resztę robię "po trochu" ;)):

Pierwsza świeczka:


Druga:


I trzecia- jak dla mnie wygląda na bożonarodzeniową, ale tak chciała klientka, a wiadomo, że klient nasz pan ;)))

niedziela, 3 kwietnia 2011

Podkładki


Dzisiaj pokażę Wam podkładki ;). Zrobione już dosyć dawno, ale jeszcze Wam nie prezentowałam, więc trzeba nadrobić :P. Niestety widać niedociągnięcia- jakoś brak mi trochę zręczności chyba i serwetki mi się zaginają... Ale ja mam taką naturę, że mi to nie przeszkadza :P. Dopóki nie biorę za to pieniędzy mogą być z defektami :P.





A obecnie kończę świeczkę z aniołkami i mam rozpoczęte dwie skrzyneczki- jedna z motywem róż, druga z misiami :).

Odkryłam w końcu dobry preparat do spękań :)))!!!
Wcześniej miałam jednoskładnikowy Renesans, który pękał tylko w miejscach pociągnięć pędzla :/. A chyba nie o to chodzi ;).
Teraz mam dwuskładnikowy Perfetto i w końcu takie pęknięcia jakie chciałam :D. I planuję go zastosować do skrzyneczki z różami.

Trzymajcie kciuki, żeby mi wyszło :P.

poniedziałek, 21 marca 2011

Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty :D

Dziś pierwszy dzień wiosny i pogoda się spisała- jest słonko, mało wiatru i dobre zapowiedzi na przyszłość :P.
I z tej okazji trochę moich wspomnień- kilka rzeczy biżuteryjnych, które zrobiłam jakiś czas temu :). Jest i trochę kolorów wiosennych i te niby ponure, ale ponadczasowe ;).



























środa, 16 marca 2011

Tajemnice ;)


Sylwia z Filcowych wybryków zaprosiła mnie do zabawy w napisanie Wam kilku rzeczy, których o mnie nie wiecie ;). Do zabawy się przyłączam i zdradzam swe tajemnice:
- uwielbiam czytać książki, obecnie moją ulubioną autorką jest Jodi Picoult,
- bardzo nie lubię sprzątać, choć ostatnio widać poprawę, bo nieporządek zaczyna mi przeszkadzać ;),
- nie potrafię zasnąć bez dokładnego zmycia makijażu, przemycia twarzy tonikiem, nakremowania się i umycia zębów (naprawdę nie umiem, nawet jak jestem skonana po imprezie te punkty MUSZĘ odhaczyć;))
- skończyłam studia i jestem magistrem pedagogiki społecznej,
- mam trójkę rodzeństwa, wszyscy młodsi- o 2, 6 i 8 lat,
- w sierpniu wychodzę za mąż ;).

Mam nadzieję, że to wystarczy ;). I że się miło czytało :P.

A do zabawy zapraszam Paulinę z Sodalit-Art :))).

sobota, 12 marca 2011

Kolejne świeczki

Wczoraj przyszedł do mnie zamówiony towar- medium do świec, 3 podstawowe kolory farb akrylowych, primer trochę serwetek, medium do spękań i kilka przedmiotów do ozdabiania :).
Za świece można najszybciej się "wziąć", nie potrzebują specjalnego przygotowania, więc wczoraj wzięłam się za nie :). Trochę pobawiłam kolorami- mieszanie ich razem, a potem jeszcze z medium i w końcu malowanie świec.

Efekty widoczne poniżej:


I już mam pomysły na kolejne rzeczy- butelka, wielkanocne jajka, skrzyneczki... Ach będzie się działo :D.

czwartek, 10 marca 2011

Piosenka

Już od jakiegoś czasu chodzi za mną ta piosenka:




Nie jest ani specjalnie fajna, ani nowa, ani nawet to ie ten typ muzyki, który lubię. Ale chodzi i dopada mnie w różnych momentach, nastraja mnie pozytywnie, więc się nią z Wami dzielę ;). Może i Wam humor poprawi :P. (oby nie zepsuła, bo np. mojego K. bardzo wkurza ;))

poniedziałek, 7 marca 2011

Czas się wkręcić :P


Obiecałam Wam napisać parę słów o mnie. Jak ja nigdy tego nie lubiłam.
"Powiedz coś o sobie"- jedno z gorszych próśb na studiach gdy zaczynaliśmy zajęcia z jakimś wykładowcą :P.
No bo tak naprawdę co powiedzieć? Co jest istotne a co trochę mniej?

Zdecydowałam, że typowo o mnie będzie bardzo mało.
Więcej będzie o tym co robię w wolnym czasie :P.

Na swój temat to mogę powiedzieć, że jestem już bardziej przed trzydziestką niż po dwudziestce ;). Starczy, prawda? ;)
Jakieś już prawie dwa lata temu zamówiłam pierwsze rzeczy służące do robienia biżuterii. bardziej dla sprawdzenia siebie niż jakichkolwiek innych celów ;). troszkę mnie to wkręciło- robiłam wszystko z tych tańszych materiałów- masa perłowa, perły szklane, szkło weneckie, plastiki, różne koraliki. Trochę mi się udało nawet na tym zarobić :). pewnie jakieś fotki Wam pokażę ;).
Ale potem, za sprawą Marioli z Ars Decorii zaczęłam się wgłębiać w decoupage. Jej prace mnie totalnie uwiodły i chciałam robić tak jak ona. No i cóż- tu ukazuje się moja wredna natura- z zazdrości zaczęłam robić deco ;). To moje pierwsze- a co mi tam, nazwę je "dzieła" ;).






Dużo tam niedoróbek, ale ciągle się uczę i chcę robić lepiej, więcej, fajniej ;).

Teraz, po długiej zimowej przerwie znowu do tego wróciłam. I zrobiłam kilka świec. Techniką "na łyżeczkę" ;).
Medium do świec i jeszcze sporo innych rzeczy idzie do mnie pocztą :).
A to te moje świeczki:




I na dzisiaj starczy.

I tak Was zamęczyłam tym zbyt długim pisaniem ;).

Pozdrawiam wszystkich :))).

niedziela, 27 lutego 2011

Witam się serdecznie :)))

Dołączyłam i ja :).
Dopiero co zalożylam bloga, muszę jeszcze się we wszystkim zorientować dokładnie. Ale pierwszy post musi być- bo jak to tak założyć bloga i nic nie opublikować? Grzech :P.

Dlatego dzisiaj tak króciutko, więcej o mnie- następnym razem :).

A teraz zostało mi tylko serdecznie się przywitać :))). Mam nadzieję, że mi tu będzie dobrze ;).